Życiówka Cohena
Czego można się spodziewać po koncercie Leonarda Cohena w Polsce?

Daniel Wyszogrodzki

 Kanadyjski artysta przełamał poważne tabu obowiązujące w muzyce pop. Występuje w wieku, w którym do niedawna nie wypadało tego robić...

   Leonard Cohen ma zasadniczą przewagę nad zespołem The Rolling Stones: nigdy wcześniej nie biegał po scenie, a więc nie jest narażony na porównania. Prezentuje zestaw swoich najciekawszych utworów przy akompaniamencie najlepszego zespołu, z jakim kiedykolwiek współpracował. Jego najnowsze tournee to prawdziwa uczta dla fanów (nawet, jeżeli nie usłyszą wielu z ulubionych najstarszych piosenek). A ma ono objąć także i Polskę, chociaż do 25 lipca żadne ustalenia nie będą ani ostateczne, ani oficjalne (mówi się o występach w Warszawie i we Wrocławiu na przełomie września i października). Kiedy Leonard Cohen odwiedził Polskę przed ponad rokiem w ramach promocji albumu swojej muzy, Anjani, dał mi słowo honoru, że nie pominie naszego kraju. To miło, że potrafi docenić uwielbienie, jakim cieszy się w Polsce, koncertami zajmują się jednak agenci oraz impresariaty. Miejmy nadzieję, że fani znad Wisły nie będą zmuszeni do wyjazdów na występy artysty w Pradze, Berlinie czy w Helsinkach.

(...)

    W zespole artysty znalazła się wspaniała Sharon Robinson, nieoceniona współautorka wielu z najlepszych piosenek "późnego Cohena" (m.in. całej muzyki na popularnej płycie "Ten New Songs"). Ona sama wydała właśnie solową płytę, która – jak dotąd – sprzedawana jest wyłącznie na koncertach Cohena. Nosi tytuł "Everybody Knows" i zawiera kilka niespodzianek, m.in. premierowe nagranie utworu "Summertime", napisanego wspólnie z Cohenem. On także jest autorem okładki albumu. Towarzyszy jej w chórkach duet The Webb Sisters z Wielkiej Brytanii. Dwie piękne białe dziewczyny nie tylko śpiewają jak anioły (Cohen codziennie zachwyca się nimi na nowo), ale w akustycznej interpretacji "If It Be Your Will" sięgają po gitarę i celtycką harfę. Nigdy wcześniej nie miał Cohen tak fantastycznego chórku.
Nie mogło zabraknąć też wirtuoza grającego na licznych instrumentach etnicznych (jak bandurria czy oud, lutnia arabska), często kluczowych dla aranżacji piosenek. Tym razem jest nim Javier Mas z hiszpańskiej Saragossy, zasłużony już wcześniej aranżacjami do pięknego koncertu pieśni Cohena po hiszpańsku, wydanego na płytach CD i DVD pod tytułem "Acordes Con Leonard Cohen" (2007).

   Początek trasy był niejako "rozgrzewką" przed głównym sprawdzianem w Toronto (ten wypadł rewelacyjnie) oraz przed czerwcowymi koncertami w Europie (początek: 13.06 – Dublin).
(...)

Osobne miejsce zajmowały w koncercie utwory wykonywane w wysublimowanych wersjach akustycznych. Jak na przykład "Who By Fire" (Kto od ognia), poprzedzone długim solowym preludium na lutni. W pierwszej części koncertu pojawiły się obok siebie dwie piosenki napisane przez Cohena (tekst) z Sharon Robinson (muzyka) – "Everybody Knows" (Wszyscy wiedzą) oraz "In My Secret Life" (W moim tajemnym życiu). Ta pierwsza – wsławiona partią lutni arabskiej – była początkiem współpracy obojga artystów w 1988 roku. Ta druga zaś – to utwór otwierający album "Ten New Songs" (2001), napisany w całości przez Leonarda i Sharon. A zarazem największy przebój Cohena w Polsce od czasu "Dance Me To The End Of Love" (czyli od 1985 roku). Klamrą spinającą pierwszą część koncertu były dwa utwory z albumu "The Future" (1992). Apokaliptyczna pieśń tytułowa ("Widziałem przyszłość, bracie – przyszłość to zbrodnia") i jeden z najbardziej podnoszących na duchu utworów Cohena, "The Anthem" (Hymn), wykonywany w pełnej chóralnej glorii.
  
Drugą część koncertu zdominowały utwory nowsze, ale wielkie wrażenie zrobiło i tym razem magiczne, akustyczne odegranie "The Gypsy's Wife" (Żona cygana). Kolejnym momentem inspiracji była recytacja "A Thousand Kisses Deep" (Na głębokości tysiąca pocałunków) – wiersza, a nie piosenki o takim samym tytule, lecz o innym tekście. To w tej części koncertu pojawiły się tak mocne utwory jak refleksyjne "Tower Of Song" (Wieża pieśni – genialna piosenka o duchowej kondycji autora piosenek), niezwykle gorzki komentarz do naszych czasów, "Boogie Street", czy też epicki atak na upadek wartości demokratycznych, "Democracy". Na niekończące się bisy – w zasadzie pełna trzecia część koncertu – złożyły się porywające "First We Take Manhattan" (Najpierw weźmiemy Manhattan), czy też absolutnie natchniona wersja "Waiting For The Miracle" (Czekając na cud). Każdy koncert Leonarda Cohena na tym tournee to istny cud!

Piosenki wykonywane regularnie na koncertach w 2008 roku:

I część
"Dance Me To The End Of Love", "The Future", "Ain't No Cure For Love", "Bird On The Wire", "Everybody Knows", "In My Secret Life", "Who By Fire", "Anthem"

II część
"Tower Of Song", "Suzanne", "The Gypsy's Wife", "Boogie Street", "Hallelujah", "Democracy", "I'm Your Man", "A Thousand Kisses Deep" [recytacja], "Take This Waltz"

Bisy:
"Heart With No Companion", "Waiting For The Miracle", "First We Take Manhattan", "That Don't Make It Junk", "If It Be Your Will [The Webb Sisters]", "Closing Time", "I Tried to Leave You", "Whither Thou Goest"

Okazjonalnie trafiają się również:
"So Long, Marianne", "Famous Blue Raincoat", "Hey, That's No Way To Say Goodbye"