Kanadyjski
artysta przełamał poważne tabu obowiązujące w muzyce pop. Występuje w
wieku, w którym do niedawna nie wypadało tego robić...
Leonard Cohen ma zasadniczą przewagę nad zespołem The Rolling
Stones: nigdy wcześniej nie biegał po scenie, a więc nie jest
narażony na porównania. Prezentuje zestaw swoich najciekawszych
utworów przy akompaniamencie najlepszego zespołu, z jakim
kiedykolwiek współpracował. Jego najnowsze tournee to prawdziwa
uczta dla fanów (nawet, jeżeli nie usłyszą wielu z ulubionych
najstarszych piosenek). A ma ono objąć także i Polskę, chociaż do 25
lipca żadne ustalenia nie będą ani ostateczne, ani oficjalne (mówi
się o występach w Warszawie i we Wrocławiu na przełomie września i
października). Kiedy Leonard Cohen odwiedził Polskę przed ponad
rokiem w ramach promocji albumu swojej muzy, Anjani, dał mi słowo
honoru, że nie pominie naszego kraju. To miło, że potrafi docenić
uwielbienie, jakim cieszy się w Polsce, koncertami zajmują się
jednak agenci oraz impresariaty. Miejmy nadzieję, że fani znad Wisły
nie będą zmuszeni do wyjazdów na występy artysty w Pradze, Berlinie
czy w Helsinkach.
(...)
W zespole artysty znalazła się wspaniała Sharon Robinson,
nieoceniona współautorka wielu z najlepszych piosenek "późnego
Cohena" (m.in. całej muzyki na popularnej płycie "Ten New Songs").
Ona sama wydała właśnie solową płytę, która – jak dotąd –
sprzedawana jest wyłącznie na koncertach Cohena. Nosi tytuł "Everybody
Knows" i zawiera kilka niespodzianek, m.in. premierowe nagranie
utworu "Summertime", napisanego wspólnie z Cohenem. On także jest
autorem okładki albumu. Towarzyszy jej w chórkach duet The Webb
Sisters z Wielkiej Brytanii. Dwie piękne białe dziewczyny nie tylko
śpiewają jak anioły (Cohen codziennie zachwyca się nimi na nowo),
ale w akustycznej interpretacji "If It Be Your Will" sięgają po
gitarę i celtycką harfę. Nigdy wcześniej nie miał Cohen tak
fantastycznego chórku.
Nie mogło zabraknąć też wirtuoza grającego na licznych instrumentach
etnicznych (jak bandurria czy oud, lutnia arabska), często
kluczowych dla aranżacji piosenek. Tym razem jest nim Javier Mas z
hiszpańskiej Saragossy, zasłużony już wcześniej aranżacjami do
pięknego koncertu pieśni Cohena po hiszpańsku, wydanego na płytach
CD i DVD pod tytułem "Acordes Con Leonard Cohen" (2007).
Początek trasy był niejako "rozgrzewką" przed głównym sprawdzianem
w Toronto (ten wypadł rewelacyjnie) oraz przed czerwcowymi
koncertami w Europie (początek: 13.06 – Dublin).
(...)
Osobne
miejsce zajmowały w koncercie utwory wykonywane w wysublimowanych wersjach
akustycznych. Jak na przykład "Who By Fire" (Kto od ognia), poprzedzone długim
solowym preludium na lutni. W pierwszej części koncertu pojawiły się obok siebie
dwie piosenki napisane przez Cohena (tekst) z Sharon Robinson (muzyka) – "Everybody
Knows" (Wszyscy wiedzą) oraz "In My Secret Life" (W moim tajemnym życiu). Ta
pierwsza – wsławiona partią lutni arabskiej – była początkiem współpracy obojga
artystów w 1988 roku. Ta druga zaś – to utwór otwierający album "Ten New Songs"
(2001), napisany w całości przez Leonarda i Sharon. A zarazem największy przebój
Cohena w Polsce od czasu "Dance Me To The End Of Love" (czyli od 1985 roku).
Klamrą spinającą pierwszą część koncertu były dwa utwory z albumu "The Future"
(1992). Apokaliptyczna pieśń tytułowa ("Widziałem przyszłość, bracie –
przyszłość to zbrodnia") i jeden z najbardziej podnoszących na duchu utworów
Cohena, "The Anthem" (Hymn), wykonywany w pełnej chóralnej glorii.
Drugą część
koncertu zdominowały utwory nowsze, ale wielkie wrażenie zrobiło i tym razem
magiczne, akustyczne odegranie "The Gypsy's Wife" (Żona cygana). Kolejnym
momentem inspiracji była recytacja "A Thousand Kisses Deep" (Na głębokości
tysiąca pocałunków) – wiersza, a nie piosenki o takim samym tytule, lecz o innym
tekście. To w tej części koncertu pojawiły się tak mocne utwory jak refleksyjne
"Tower Of Song" (Wieża pieśni – genialna piosenka o duchowej kondycji autora
piosenek), niezwykle gorzki komentarz do naszych czasów, "Boogie Street", czy
też epicki atak na upadek wartości demokratycznych, "Democracy". Na niekończące
się bisy – w zasadzie pełna trzecia część koncertu – złożyły się porywające "First
We Take Manhattan" (Najpierw weźmiemy Manhattan), czy też absolutnie natchniona
wersja "Waiting For The Miracle" (Czekając na cud). Każdy koncert Leonarda Cohena
na tym tournee to istny cud!
Piosenki wykonywane regularnie na koncertach w 2008 roku:
I część
"Dance Me To The End Of Love", "The Future", "Ain't No Cure For Love", "Bird On
The Wire", "Everybody Knows", "In My Secret Life", "Who By Fire",
"Anthem"
II część
"Tower Of Song", "Suzanne", "The Gypsy's Wife", "Boogie Street", "Hallelujah", "Democracy",
"I'm Your Man",
"A Thousand Kisses Deep" [recytacja], "Take This Waltz"
Bisy:
"Heart With No Companion", "Waiting For The Miracle", "First We Take Manhattan",
"That Don't Make It Junk", "If It Be Your Will [The Webb Sisters]", "Closing
Time", "I Tried to Leave You", "Whither Thou Goest"
Okazjonalnie trafiają się również:
"So Long, Marianne", "Famous Blue Raincoat", "Hey, That's No Way To Say Goodbye"
|