Tłumy w Krakowie
pożegnały
Leonarda Cohena
Tomasz Nowak

fot. Jacek Bednarczyk
|
Śpiewając
słynną pieśń "Hallelujah" Leonarda Cohena krakowianie zgromadzeni na
Rynku oddali hołd zmarłemu 7 listopada w Los Angeles kanadyjskiemu
poecie, pieśniarzowi
i muzykowi. Tłum szczelnie wypełnił przestrzeń wokół sceny stojącej
nieopodal kościoła św. Wojciecha. Wysoko nad głowami ludzie trzymali
zapalone znicze, świeczki, zapalniczki
i śpiewali razem z krakowskimi artystami: Anną Radwan, Robertem
Kasprzyckim, Jackiem Ostaszewskim i chórem studentów Państwowej
Wyższej Szkoły Teatralnej pod wodzą Jana Marczewskiego i opieką
artystyczną Olega Sznicara. "Hallelujah" wykonano po polsku,
w przekładzie Macieja Zembatego i Macieja Karpińskiego. Tekst
rozdawano przybyłym na Rynek.
"Jesteśmy tutaj, bo kochaliśmy Leonarda Cohenem, bo przeżyliśmy z
nim mnóstwo pięknych chwil. (…) Cohen mówił o tym, co przeżywaliśmy:
o miłości i nienawiści, uczył nas dojrzałości
i czasem gorzkiej mądrości" - mówił do zgromadzonych pomysłodawca
pożegnania Cohena redaktor naczelny Wydawnictwa Znak Jerzy Illg.
Podkreślił, że Cohen był w naszym kraju nawet bardziej popularny niż
w rodzinnej Kanadzie, m.in. za sprawą Macieja Zembatego, który
przetłumaczył i wykonywał jego pieśni. W Polsce kanadyjski muzyk był
po raz pierwszy
w 1985 r., witany przez publiczność na koncertach jako herold
wolności, który śpiewał o tym, co leżało Polakom na sercu. Illg
przypomniał też anegdotę związaną z "Hallelujah" – podobno Bob Dylan
spotkał Cohena w Paryżu i zapytał go: "Jak długo pisałeś ten
utwór?". Cohen miał odpowiedzieć: "Cztery lata", a potem przyznać
"Okłamałem go: pięć do ośmiu lat". Wykonanie "Hallelujah" w Krakowie zostało zarejestrowane przez amerykańską ekipę realizującą film dokumentalny o historii tego utworu. Leonard Cohen urodził się w 1934 roku w Montrealu, w średniozamożnej żydowskiej rodzinie. Jego ojciec Nathan pochodził z Polski, a matka Masha Klonitsky z Litwy. Do najbardziej znanych ballad Cohena należą m.in. "Hallelujah", "Suzanne", "I'm your man", "Dance Me To The End of Love", "I’m Your Man" czy "In My Secret Life" |