Testament pasterza
Anna Gromnicka

Stare szaty cesarza - za to te najlepsze
- tak w skrócie można opisać ten album

   Pierwsza od ośmiu lat płyta 77 - letniego barda nie będzie dla nikogo zaskoczeniem. Leonard Cohen powiedział  już to, co najważniejsze, w swoich epokowych piosenkach. Ale na "Old Ideas" zbiera to wszystko w jeden wiersz, który dla niego, jeszcze bardziej niż dla nas, jest początkiem pożegnania artysty ze światem.
   Metafizyka, miłość, erotyka i pokorny dystans do siebie - wszystko znajdziecie na tym albumie. Gitara, fortepian, elektryczne pianino i skrzypce są tu tylko kameralnym tłem, przez które sączą się wzruszające słowa testamentu Cohena. W piosence "Going Home" Kanadyjczyk o sobie śpiewa tak:

                                        
"Chciałbym pomówić z Leonardem
                                          Jest sportowcem, pasterzem
                                          Jest leniwym łajdakiem, mieszkającym w hotelu"

Poplątana przeszłość barda miesza się z teraźniejszością, zgoda na świat  z rozbieraniem go na cząstki a miłość jak chyba nigdy jeszcze łączy się z poczuciem winy ("Crazy to Love You"). Wielki moralista? Tak Lecz przecież zawsze nim był. Czyż nie?