Sporadycznie
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Sporadycznie
otrzymałem moc
wysyłania fal emocji
na cały świat.
Były to bezosobowe impulsy
zupełnie niezależne ode mnie.
Wszedłem na odkrytą scenę
kiedy słońce zachodziło
za wieżą w Toledo
i ludzie nie pozwolili mi z niej zejść
aż do północy.
Wszyscy,
muzycy, widzowie
rozpływaliśmy się z wdzięczności.
Istniała tylko
gwieździsta ciemność,
zapach świeżo skoszonego siana
i dłoń wiatru głaszcząca
nasze czoła.
Nawet nie pamiętam muzyki.
Rozległ się szept w unisonie
ale nic nie zrozumiałem.
Poi zejściu ze sceny
zapytałem promotora
co to były za słowa.
Powiedział, że ludzie nucili:
to-re-ro, to-re-ro.
Młoda kobieta, kwiat swojego narodu
odwiozła mnie do hotelu.
Wszystkie okna były otwarte.
Bezbłędna przejażdżka.
Nie czułem ani drogi,
ani przyciągania celu.
Nie rozmawialiśmy
i nie było mowy o tym,
aby weszła do lobby
czy do mojego pokoju.
Dopiero niedawno
przypomniałem sobie tę przejażdżkę sprzed lat,
a od tamtej pory
powinienem być nieważki.
Ale nigdy nie jestem.
 

15 stycznia 2007, Kawiarnia na Sycylii
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Na kolana chcę paść
Na krawędzi mych lat
Przenikając przez lustro miłości

A to wszystko, co wiem
Niech przepadnie jak sen
Gdy się poddam najwyższej jasności

Moich nocy i dni
Promienisty ten blask
Niechaj Prawdę w objęciach utuli

Sumę zysków i strat
A w niej wszystko co masz
To co piszesz i co wymazujesz

Lecz kiedy narodzi się miłość
I kiedy się serce rozkrzewi
W tym planie bezmiernej udręki
Rozdartym na każdej krawędzi

 

Mój prawnik
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Mój prawnik mówi, żebym się nie martwił
Opowiada, że tandeta zabiła rewolucję
Prowadzi do okna penthausu
I zdradza swój plan
Podrobienia księżyca

1978
 

Spoglądam na flagę
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Spoglądam na flagę
Rękę mam na sercu
Czy kiedyś wygramy
(Te) nasze wojenki

 

Thanks For The Dance
Leonard Cohen

Thanks for the dance
I'm sorry you're tired
The evening has hardly begun
Thanks for the dance

Try to look inspired
One two three, one two three one

There's rose in may hair
My shoulders are bare
I've been wearing this costume
Forever
Turn up the music
Pour out the wine
We don't need to go any deeper|
 

Thanks for the dance
I hear that we're married
One two three, one two three one
Thanks for the dance
And the baby I carried
It was almost a daughter or a son
 

And There's nothing to do
But to wonder if you
Are as hopeless as me
And as decent
We're joined in the spirit
Joined at the hip
Joined in the panic

Wonder if
We've come to some sort
Of agreement

It was fine it was fast
I was first I was last
In line at the Temple of Pleasure
But the green was so green
And the blue was so blue
I was so I
And you were so you
The crisis was light
As a feather

Thanks for the dance
It's been hell, it's been swell
It's been fun
One two three, one two three one

Tak ze mną tańcz
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Tak ze mną tańcz
Abyś nie był zmęczony
Dziękuję - ta noc wiecznie trwa
Tak ze mną tańcz
Abyś czuł się natchniony
Raz dwa trzy, raz dwa trzy raz

Mam różę we włosach
Mam nagie ramiona
To przebranie zakładam
od zawsze
Ty podkręć muzykę
I nalej nam wina
Wystarczy powierzchnia
Więc tu się zatrzymaj
I głębiej się dotrzeć nie staraj

Tak ze mną tańcz
Ktoś nas chyba ożenił
Raz dwa trzy, raz dwa trzy raz
Tak ze mną tańcz
Dziękuję za dziecko
Prawie była to córka lub syn

Nagle nie ma co robić
A ja patrzę czy w tobie
Beznadzieja jak we mnie
Się chowa
Gdy dusze się łączą
To łączą się biodra
I wzbiera w nas popłoch
I myśl wylękniona
Czy będzie możliwa
Ugoda

Lekko tak, szybko tak
Najpierw ty, potem ja
W kolejce do Świątyń Uciechy
Zieleń taka zielona
Cały błękit nam lśni
Ja cała ja
Ty cały ty
Nasz kryzys jak piórko
Jest lekki

Tak ze mną tańcz
Jaki żar, jaki blask, jaki bal
Ja dziękuję za tańce
Raz dwa trzy, raz dwa trzy raz

Happens To The Heart
Leonard Cohen

I was always working steady
But I never called it art
I was funding my depression
Meeting Jesus reading Marx
Sure it failed my little fire
But it's bright the dying Spark
Go tell the young messiah
What happens to the heart

There's mist of summer kisses
Where I tried to double-park
The rivalry was vicious
And the women were in charge
It was nothing, it was business
But it left an ugly mark
So I've come here to revisit
What happens to the Heart

I was selling holy trinkets
I was dressing kind of sharp
Had a pussy in the kitchen
And a panther in the yard
In the prison of the gifted
I was friendly with the guard
So I never had to witness
What happens to the Heart

I should have seen it coming
You could say I wrote the chart
Just to look at her was trouble
It was trouble from the start
Sure we played a Stunning couple
But I never liked the part
It ain't pretty, it ain't subtle
What happens to the Heart

Now the angel's got a fiddle
And the devil's got a harp
Every soul is like a minnow
Every mind is like a shark
I've opened every window
But the house, the house is dark
You give in and then it's simple
What happens to the hear

I was always working steady
But I never called it art
The slaves were there already
The singers chained and Charred
Now the arc of justice bending
And the injured soon to march

I got this job defending
What happens to the Heart

I studied with this beggar
He was filthy he was scarred
By the claws of many women
He had failed to disregard
No fable here no lesson
No singing meadow lark
Just a filthy beggar blessing
What happens to the heart

I was always working steady
But I never called it art
I could lift, but nothing heavy
Almost lost my union card
I was handy with a rifle
My father's 303
We fought for something final
Not the right to disagree

Sure it failed my little fire
But it's bright the dying spark
Go tell the young messiah
What happens to the heart

24 czerwca 2016

Sercu daje znak
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Pracowałem regularnie
To nie sztuka, raczej fach
Swą depresję dokarmiałem
Najpierw Jezus potem Marks
Nie dorzucam drew do ognia
Bo roztacza jeszcze blask
Niech młody mesjasz pozna
Co sercu daje znak

Parkowałem na zakazie
Pocałunków letnia mgła
Konkurencja jest bezwzględna
Gdy kobieta władzę ma
Są to w sumie zwykłe sprawy
Lecz pozostał brzydki ślad
Wracam ożywić pamięć
Co sercu daje znak

Sprzedawałem bibeloty
Miałem chyba niezły styl
W mojej kuchni spała kotka
I pantera u mych drzwi
A w więzieniu dla bystrzaków
Sam zjednałem sobie straż
Nie musiałem być świadkiem
Co sercu daje znak

Mogłem chyba to odgadnąć
W końcu sam kreśliłem plan
Dość popatrzeć było na nią
Urodzona famme fatale
Graliśmy bajeczną parę
Rola była mi nie w smak
To nie jest ładne wcale
Co sercu daje znak

Teraz anioł gra na skrzypcach
A na harfie diabeł gra
Dusza jest jak mała rybka
Umysł ma rekina kształt
Otworzyłem wszystkie okna
Ale w domu światła brak
Powiedz pas, bo to proste
Co sercu daje znak

Pracowałem regularnie
To nie sztuka, raczej fach
Piosenkarzy przykuwano
I niewolnik nam tam grał
Ale pęka sprawiedliwość
Ranni urządzają marsz
straciłem pracę, kryjąc
Co sercu daje znak

Z żebrakiem studiowałem
Chociaż cuchnął blizny miał
Po szponach licznych kobiet
Które uszanować chciał
Nauki z tego żadnej
Na drzewie umilkł ptak
Niech żebrak błogosławi
Co sercu daje znak

Pracowałem regularnie
To nie sztuka, raczej fach
Dźwigam ciężar, lecz niezdarnie
Związek już mnie skreślić miał
Mam do broni niezłą rękę
Ojciec mi karabin dał
Lecz owoce walki nędzne
Prawo do różnicy zdań

Nie dorzucam drew do ognia
Bo roztacza jeszcze blask
Niech młody mesjasz pozna
Co sercu daje zna


 

Listen To The Hummingbird
Leonard Cohen

Listen to the hummingbird
Whose wings you cannot see
Listen to the hummingbird
Don't listen to me.

Listen to the butterfly
Whose days but number three
Listen to the butterfly
Don't listen to me.

Listen to the one in charge
Who studies your ID
Listen to the one in charge
Don't listen to me.

Listen to the sovereign heart
Resign its sovereignty
Listen to the sovereign heart

Don't listen to me.

Listen to the mind of God
Which doesn't need to be
Listen to the mind of God
Don't listen to me.

Posłuchaj kolibra
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Posłuchaj kolibra
Uronisz skrzydeł mgłę
Posłuchaj kolibra
Zamiast słuchać mnie.

Posłuchaj motyla
Choć żyje jeden dzień
Posłuchaj motyla
Zamiast słuchać mnie.

Posłuchaj przywódcy
On zna twe résumé
Posłuchaj przywódcy
Zamiast słuchać mnie.

Wolnego słuchaj serca
Z wolnością pogódź się
Wolnego słuchaj serca
Zamiast słuchać mnie.

Posłuchaj myśli Boga
Mógł nie pomyśleć jej
Posłuchaj myśli Boga
Zamiast słuchać mnie
 

Moving On
Leonard Cohen
 

I loved your face, I loved your hair
Your T-shirts and your eveningwear
As for the world, the job, the war
I ditched them all to love you more

And you’re gone, now you’re gone
As if there never was a you
Who broke the heart and made it new
Who’s moving on, who’s kidding who

I loved your moods, I loved the way
They threatened every single day
Your body ruled me, though it’s true
‘Twas more hormonal than the view

And now you’re gone, now you’re gone
As if there never was a you
Queen of lilac, Queen of blue
Who’s moving on, who’s kidding who

I loved your face, I loved your hair
Your T-shirts and your eveningwear
As for the world, the job, the war
I ditched them all to love you more

And now you’re gone, now you’re gone
As if there never was a you
Held me dying, pulled me through
Who’s moving on, who’s kidding who


Kto idzie dalej
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Kochałem twoją twarz i włosy
T-shirty i strój wieczorowy
Olałem wojnę, świat i pracę
By mocniej kochać cię od nowa

Jak gdyby nigdy cię nie było
Znowu cię nie ma, znowu znikłaś
Złamałaś serce, naprawiłaś
Kto idzie dalej, a kto zmyśla

Lubiłem groźne twe nastroje
Wiszące nad naszymi dniami
Rządziłaś ciałem, to przyznaję
Lecz nie widokiem - hormonami

Jak gdyby nigdy cię nie było
Znowu cię nie ma, znowu znikłaś
Królowo lilii i błękitu
Kto idzie dalej, a kto zmyśla

Kochałem twoją twarz i włosy
T-shirty i strój wieczorowy
Olałem wojnę, świat i pracę
By mocniej kochać cię od nowa

Jak gdyby nigdy cię nie było
Znowu cię nie ma, znowu znikłaś
Prawie umarłem w twych ramionach
Kto idzie dalej, a kto zmyśla

 

Nie będzie zmian
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Nie będzie zmian
Nie spojrzę wstecz
Za późno już
Książeczko, wiedz

Za późno by
Poczuli wstyd
Ci, którzy chcą
Podpalać świat

Za późno paść
Na własny miecz
Nie mam go już
Jest zero pięć

Zbyt wiele spraw
Ogarnąć chcę
Książeczko, wiedz
Spóźniłaś się

Nie łapiesz, czym
Poezja jest
Bo mówi o nich
O mnie nie

 

Tak
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Tak, kocham ciebie, Mary
Przemilczę jednak to
Bo gdybym coś powiedział
Zabraliby nas stąd

Zamknęliby nas za nic
I wyrzucili klucz
Świat nas nie lubi, Mary
Nie lubi nas i już

Mamy minutkę, Mary
Zanim wyłączą prąd
50 sekund może
Spóźnimy się o włos

30 sekund, skarbie
By miłość dała znak
A jak zaczniemy śmiać się
To skręcą nam tu kark

Tak, kocham ciebie, Mary
Przemilczę jednak to
Bo gdybym coś powiedział
Zabraliby nas stąd

Zamknęliby nas za nic
I wyrzucili klucz
Świat nas nie lubi, Mary
Nie lubi nas i już

 

It's Torn
Leonard Cohen

I see you in windows
That open so wide
There's nothing beyond them
And no one inside

You kick off your sandals
And shake out your hair
The salt on your shoulders
Like sparks in the air

There's sit on your ankles
And sand on your feet
The river too shallow
The ocean too deep

You smile at your suffering
The sweetest reprieve
Why did you leave us?
Why did you leave?

You kick your sandals
And shake out your hair
It's thorn where you're dancing
It's thorn everywhere

It's torn on the right
And it's torn on the left
It's torn in the centre
Which few can accept

It's torn where there's beauty
It's torn where there's death
It's torn where there's mercy
But torn somewhat less

It's torn in the highest
From kingdom to crown
The messages fly
But the network is down

Bruised at the shoulder
And cut at the wrist
The sea rushes home
To its thimble of mist

The opposites falter
The spirals reverse
And Eve must re-enter
The sleep of her birth

And up through the system
The worlds are withdrawn

From every dominion
The mind stood upon

And now that you told her
And now that it's done
The name has no number
Not even the one

Come gather the pieces
All scattered and lost
The lie in what' holy
The libht in what's not

The story's been written
The letter's been sealed
You gave me a lily
But now it's a field

You kick off your sandals
And shake out your hair
It's thorn where you're dancing
It's torn everywhere

Kotlety jagnięce
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

myślę o kotletach jagnięcych
wczoraj wieczorem u Moszego

smakujemy sobie nawzajem
większość ciał nadaje się do jedzenia
nawet ciała gadów i owadów

nawet trujące suszone dorsze w Norwegii
zakopane w ziemi miliony lat przed podaniem
i trującą rozdymkę tygrysią w Japonii
można przyrządzić tak
      by zapewniły element zdrowego ryzyka
przy stole

gdyby szalony bóg nie chciał, byśmy zjadali się nawzajem
dlaczego dał nam takie pyszne ciała

słyszałem w radio
o szczęśliwym króliku z króliczej farmy
który powiedział zwierzęcej wróżce

nie smuć się
tu jest cudownie
są dla nas tacy dobrzy

nie jesteśmy jedynymi
powiedział królik
       by ją pocieszyć

wszystkich kiedyś zjedzą
powiedział królik
zwierzęcej wróżce

2006

Szczęśliwa noc !!!!! Niedziela, 7 marca 2004

tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Powiedzmy, że tamtej szczęśliwej nocy
zastałem dom w doskonałym porządku
I mogłem się wymknąć niewidziany
dosłownie płonąc z pożądania

Uciekając po sekretnych schodach
przedostałem się prosto do lasu
noc jest ciemna, ale nic mi nie grozi
nareszcie porządek w domu

Szczęściarz czy nie, robię to jak należy
nikt nie widzi, kiedy się wyrywam
Skryta, ślepa, tajemna noc -
moje serce jedynym reflektorem

Idę za światłem reflektora
nic nie ma jaśniejszego
a Ona czeka tam na mnie -
ze wszystkich jedynego

A potem noc mi każe
w jej nagie ciało wejść
dla Ewy być Adamem
nim rozdzielili się

Pokażę jej to miejsce
w ukryciu dla niej trwa
wykluła się tam Miłość
nim się narodził świat

Jej sutki w Moich palcach
Jej palce w Moich włosach
okrzyki martwych w lasach
zapachy dookoła

Od murów leci wymuskany
nieważki i spokojny wiatr
między Twoimi dmie ustami
w końcu owija razem Nas

Splątani i poddani więc
Kochanko i Kochanku
toniemy jak te lilie dwie -
na zawsze i na zawsze

Pozbawiony
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Pozbawiony towarzystwa Sahary
rozejrzałem się po pokoju
i zauważyłem jej torebkę
przy nogach krzesła
Przejrzałem wszystko
w niewielkim notatniku
gdzie znalazłem, zapisany kredką do brwi
ten właśnie wiersz
który teraz czytasz -
pismo rozmazane
ale słowo w słowo:
Wyprostuj się, mały wojowniku - kończył się
Przecież to nie jest tak,
że zmarnowałeś życie
kochając mnie.

Nie złamię szyfru
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Nie złamię szyfru
Miłości zamarzłej
A nikt nie pamięta
Jakie było hasło

Szukałem w przeszłości
Niestety bez skutku
Dziś wszystko ostatnią
Jest deską ratunku

Nic nam nie zostało
Wszystko się zepsuło
Lecz słyszę jak usta
Nadal obiecują

Prawda roztrwoniona
Nic nam nie zostało
Zamiatamy pokój
Łóżka już posłane

Nie dam się omamić
W nieprawdziwym świecie
Kiedy wzywa ciemność
Wraz z tobą w nią wejdę

A w tych czasach wstydu
W tej wielkiej Obawie
Kiedy wezwą ciebie
Chodźmy ramię w ramię

Hołd dla Morentego
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Kiedy słucham Morentego
Wiem co muszę zrobić
Kiedy słucham Morentego
Nie wiem co mam robić
Kiedy słucham Morentego
Moje życie staje się zbyt płytkie
By w nim pływać
Drążę ale nie zagłębiam się
Wyciągam ręce ale się nie wznoszę
Kiedy słucham Morentego
Wiem że złamałem
Uroczystą obietnicę
Uroczystą obietnicę która usprawiedliwiała
Wszystkie moje zdrady
Kiedy słucham Morentego
Alibi mojego gardła zostaje odrzucone
Alibi mojego daru zostaje obalone
Przez sześć nieskazitelnych nici pogardy
Gitara odwraca się ode mnie
I chcę oddać wszystko co mam
Ale nikt nie jest zainteresowany
Kiedy słucham Morentego
Poddaję się mojej nikłej wyobraźni
Która sama poddała się już dawno temu
Wielkim Głosom w Tawernach
Głosom Rodzin i Wzgórz
Kiedy słucham Morentego
Jestem pokorny ale nie upokorzony
I teraz pójdę z nim
Z mroków niemożliwego
W mrok piosenki której nie umiem zaśpiewać
Która domaga się trzęsienia ziemi
Która domaga się religii
A tu nagle jego głos zaczyna się wznosić
Słucham Morentego śpiewającego
Aleluya
To jego grzmiące zabójcze błogie Aleluya
Słyszę, jak wznosi się do rangi niemożliwego wydarzenia
I przeszywa zwykłe wieloznaczności
Zaostrzonymi rogami
Własnych niewyobrażalnych wieloznaczności
Jego krzyk jego doskonałe słowo nastrojone
Przeciwko zakłopotanym sprzecznościom serca
Siłuje się z nimi obejmuje je w zapasach
Dusi je z zazdrosną małżeńską desperacją
A potem zawiesza pod swoim głosem
Ponad wszystkimi spękanymi sufitami
Niebo jest rozczarowane
Jego głos wymyka się błotom nadziei
I krwi gardła
I surowym ćwiczeniom cante
I tam zawiesza głos
Królestwo Morentego
Do którego nie przybył jako Morente
Ale jako wielki bezosobowy namaszczony Głos
Głos w Tawernach, głos rodzin i wzgórz
I przyciąga nas tam
Za krwawiący palec za gardło za przybrudzoną klapę marynarki
Zabiera to co z nas zostało
Do swego Królestwa
Do Królestwa Ubogich które sam ustanowił
Jedynego miejsca w którym chcemy się znaleźć
W którym kiedykolwiek chcieliśmy być
Gdzie możemy oddychać powietrzem dzieciństwa
Powietrzem nienarodzonym
Gdzie wreszcie stajemy się nikim
Gdzie nie możemy trafić bez niego
Wiwat Enrique Morente
Tancerze i śpiewacy
Apostołowie Tawern i Rodzin i Wzgórz

Starzy przyjaciele
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Starszy mężczyzna mówi przyjacielowi (przez telefon),
że wybiera się wieczorem do bożnicy, Jest to upadająca
bożnica w niebezpiecznej czarnej dzielnicy Los Angeles.
Nigdy nie ma tam nawet połowy minjanu
(kworum dziesięciu mężczyzn). Wierni są starzy,
modlitwy odklepywane byle jak, wszędzie są przeciągi,
a całe to miejsce jest zaniedbane i pełne lumbago.
Starszy mężczyzna zachęca przyjaciela, żeby pośmiać
się wspólnie nad ruiną nieudanej duchowej przygody,
przygody, z którą obaj wiązali niegdyś najwyższe nadzieje.
Jednak przyjacielowi nie jest do śmiechu.
Stał się nagle Nachmanidesem, Bodhidharmą i Świętym Pawłem
w osobie religijnego księgowego. "Nie powinieneś był
mi mówić, że wybierasz się do bożnicy.
Straciłeś przez to zasługę, która stałaby się twoim udziałem,
gdybyś siedział cicho". Co takiego? Zasługa?
Milczenie? Do kogo on mówi, ten staruch? A to dobre!
Przyjaciel zbeształ go za przechwalanie się swoją pobożnością,
ale machnął na to ręką (tak jakby). Kiedy się
pożegnali, starszy mężczyzna odział się w odpowiedni strój,
który nie leżał już na nim tak dobrze odkąd rzucił palenie.
Na jego nocnym stoliku stała prawie pełna fiolka Prozacu.
Wykupił lek parę miesięcy temu, szybko jednak przestał go zażywać.
Prozac nie działał. Właściwie nic już nie działało.
Nie można już nawet powiedzieć przyjacielowi (przez telefon)
o swoim lumbago, bo zafunduje ci wykład. Przynajmniej
dentysta nie robił mu wyrzutów, kiedy poszedł do niego
w ubiegłym tygodniu. Po dwóch latach przerwy
i z zepsutymi zębami, co wszyscy (dentysta, asystentka i on sam)
poczuli, jak tylko zaczęło się skrobanie. Dentysta
też jest starym człowiekiem. "Weźmy się do tego" -
powiedział tylko. Starszy mężczyzna zawiązuje pasy
modlitewnego stroju i włącza wszystkie światła w domu
(żeby mu się znowu nie włamali). Jedzie do strefy wojennej,
blokując po drodze drzwi w samochodzie,
i parkuje przy samym zendὂ (w rzeczywistości nie była
to synagoga). Jest tam Eunice. Jest tam już od
dwudziestu pięciu lat. Poprzedniego wieczoru usłyszałem, jak
mówi "W moim wieku" - chodziło jej o to, że szybko się
teraz przeziębia. Jest tam Koyo, zapomniałem jakie ma
imię od chrztu. Palce prawej ręki spuchły mu po ugryzieniu
kota. Wdało się zakażenie. Nieporadnie trzyma
kadzidełko. Eunice kicha i kaszle. Policyjny helikopter
zagłusza nasze pomrukiwania. Wewnątrz jest przeraźliwie zimno.
Jesteśmy tam tylko we troje. Z poduszek,
na których siedzimy, wyłazi gąbka, tak jak wyciskam
resztki soku z tej historii, i ja też nie jestem już na ciebie
wkurzony, Steve. A co więcej, stary przyjacielu, jest coś
w tym co powiedziałeś. Coś w tym jest.

1985

Roshi powiedział
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

1.
Roshi powiedział:

Jikan san, chcę żebyś wiedział

tak, Roshi

jesteś moim najgorszym uczniem

2.
Zniknąłem na dziesięć lat
Kiedy wróciłem do Los Angeles
Roshi zaprosił mnie na kolację.
A po kolacji chciał zostać ze mną sam na sam.

Roshi powiedział:

Kiedy odszedłeś, połowa mnie umarła

Odpowiedziałem:

Nie wierzą ci.

Roshi na to:

Dobra odpowiedź

3.
W czasie skandalu seksualnego
(Roshi miał wtedy 95 lat)
często pisano w gazetach o moich
związkach z Roshim.

Roshi powiedział:

Masz przeze mnie kłopoty.

Odpowiedziałem:

Tak, Roshi, mam przez ciebie wiele kłopotów

Roshi powiedział:

Powinienem umrzeć.

Odpowiedziałem:

To nic nie da.

Roshi się roześmiał.

Wymiary miłości
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Czasami słyszę, jak zatrzymujesz się gwałtownie
zmieniasz kierunek kroków
i idziesz w moją stronę
Brzmi to dla mnie jak szelest
Moje serce zrywa się na powitanie
aby przywitać cię w powietrzu
aby zabrać cię do domu
i powrócić do naszego wspólnego życia
A potem przypominam sobie
nieprzekraczalne wymiary miłości
i przygotowuję się
na konsekwencje pamięci
i tęsknoty
ale pamięć z jej chronologią lat
odwraca się z wdziękiem
a tęsknota przyklęka
jak cielę
w momencie osłupienia
i przez tę chwilę, której potrzebuję
by ożywić twoją śmierć
stajemy odnowieni
w swoim nieprzemijającym towarzystwie
Chcesz kontratakować i nie możesz

Chcesz Kontratakować i nie możesz
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Chcesz kontratakwać i nie możesz
Bo chcesz pomóc i nie możesz
Bo karabin nie strzela
Bo dynamit nie wybucha
Bo wiatr wieje w przeciwną stronę
Bo nikt cię nie słyszy
Bo wszędzioe jest śmierć
Bo ty sam i tak umierasz
Bo masz dość wojny
Bo nie chce ci się tłumaczyć tego jeszcze ra

Nie masz siły tłumaczyć tego od początku
Utknąłeś z tyłu za domem
Niczym stara zardzewiała ciężarówka
Która już nigdy nie przewiezie ładunku

Nie żyjesz własnym życiem
To życie kogoś innego
Kogo nie znasz i nie lubisz
A i tak niedługo się skończy
Jest za późno, byś zaczął od początku
Uzbrojony w to, co już wiesz

Twoje durne akcje dobroczynne
Uzbroiły biedotę przeciwko tobie
I nie jesteś tym, kim chciałbyś być
Nie jesteś ani trochę nim czy nią
Jak ja się z tego wydostanę
Z nieporządku nieporządnego nieporządkiem
Nigdy nie będę znów wolny ani czysty
Zabrudzony plotkami i rozgłosem

Masz dość i to już koniec
Nic już nie możesz zrobić
Po to jest ta cisza
Po to jest ta piosenka

I nie masz już siły tłumaczyć
I niczego nie zgłębisz
Bo powierzchnia jest jak stal
A wszystkie twoje delikatne uczucia
I subtelne obserwacje
Twoja słynna wyrozumiałość
Wyparowują w szokującą
(Dla ciebie) nieistotność

Nie pamiętam kiedy
To napisałem
Ale na dlugo przed 9/11

Szkolne lata
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Szefowałem szkole
byłem jej głową
John był ramionami
Peggy dupą
a Jennifer palcami u nóg
Najbardziej podobała mi się dupa.

W moim futbolowym swetrze w paski
i w hokejowej koszulce w serek
wyglądałem, że ho,ho.
Nic dziwnego, że Peggy
wpadła w orbitę moich wpływów.
Aż do wypadku.
Potem ją straciłem.

Powiewają flagi, falują proporce.
Drużyna gości nie miala szans.
Siedzę na byle jakim miejscu
wkurzony naszym zwycięstwem.
Nie mogę oderwać wzroku
od jej podskakującej spódniczki.
Mam na myśli pomponiarę
imieniem Peggy.
To było czterdzieści siedem lat temu.
Przeszłość.
Nigdy nie myślę o Przeszłości,
ale czasami
Przyszłość myśli o mnie
i siada mi tak łagodnie
na twarzy -

A wtedy ja i Peggy
i John, i Jennifer,
z szalikami na wietrze,
pomykamy
rodzinnym kabrioletem
do czyjegoś domu
w Nantucket
i znowu mogę chodzić.

Gdy pożądanie odpoczywa
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Wiesz, że ci się przyglądam
wiesz, o czym myślę
wiesz, że jesteś zainteresowana
jestem bardzo wprawny
zapomnisz o mojej starości
chyba, że będziesz chciała pamiętać
chyba, że będziesz chciała zobaczyć
co się dzieje z pożądaniem
jak wolnym się staje
jak bezwstydnie angażuje się w milość
do każdej kobiety
                 i jej pończoch
Gdy pożądanie odpoczywa,
sygnalizuje to dwoje ludzi
daleko na zielonym kocu
(być może są to kwiaty albo mech);
dwoje ludzi machających z oddali
wyciągniętych jak rzeczy
                         Do wysuszenia
z łagodnymi uśmiechami na
                         na okrągłych twarzyczkach;
machających do pożądania
które odpoczywa na pierwszym planie
spokojne, pagórkowate w kształcie
oddane jak pies stworzony z łez.

Co się stanie 16.02.2003
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

tego co się stanie
nie jest w stanie zatrzymać
dziesięć milionów ludzi
na ulicach
to się nie stanie
nie są w stanie opanować
Amerykańskie Siły Zbrojne
a Prezydent Stanów Zjednoczonych i jego doradcy
nie potrafią sobie tego wyobrazić
opanować
dowodzić tym ani kierować
wszystko co robisz
albo przed czym się wzbraniasz
zaprowadzi nas
w to samo nieznane nam miejsce
twój gniew przeciwko wojnie
strach przed śmiercią
twoje łagodne strategie
i śmiałe plany
uporządkowania bliskiego wschodu
czy obalenia dolara
by ustanowić IV Rzeszę
żyć w miłości
uciszyć Żydów
nakazać kosmosowi
posprzątać twoje życie
zreformować religię
nic nie znaczą
brak ci zrozumienia
konsekwencji tego co robisz
i jeszcze jedno
nie spodoba ci się to
co nastąpi po Ameryce

Kwiaty nas nienawidzą
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

kwiaty nas nienawidzą
zwierzęta modlą się o naszą smierć
jak tylko to odkryłem
zamordowałem swojego psa

wiedziałem już, co nam szykowały
stokrotka, irys, róża
i dlaczego nie było pokoju między ludźmi
dlaczego nic się nie udawało

nie ma odwrotu
wyrzuć bukiet od przyjaciela
zabij zwierzęta, wszystkie
ale nie jedz ich mięsa

wiedziałem już, o czym sobie myślały
z nadządami rodnymi w powietrzu
ze śmierdzącym futrem
i ukłuciem w sercu

co by nam zrobiły w przypadku zwycięstwa

jak cudownie byłoby bez nich
poradzilibyśmy sobie z naszym krótkim życiem
które i tak jest dłuższe od ich życia
i jak dotąd - smutniejsze

kwiaty nas nienawidzą
zwierzęta modlą się o naszą śmierć
jak tylko to odkryłem
zamordowałem swojego psa

Nienawidzą nas
Modlą się o naszą śmierć
Obudź się Ameryko
Zamorduj swojego psa

Wbrew pismu
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Chociaż wolałbym uciec
Jednak zostać tu muszę
Jeszcze tylko powtórżę
Jak zwykle

To nie moje rozdanie
Twardy wyrok uznaję
Bo nie miałem być wcale
Tak piękny

Jedni łapią autobus
Oby lepiej ich dowiózł
Bo pomimo chaosu
Są zacni

Inni też się tłoczyli
Nie przejmuję się nimi
Będąc dziećmi bożymi
Są straszni

Znasz to wszystko na pamięć
Oni znają z okladem
Może byłem zdziczały
Lecz ludzki

Błąd musiałem zaliczyć
Zamiast węża uciszyć
Darowałem mu życie
Wbrew Pismu


Nie ma znaczenia
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

to nie ma znaczenia, kochanie
naprawdę nie ma znaczenia,
i nie mówię, że to
nie ma znaczenia,
żeby cię zranić i podkreślić:
że to MA ZNACZENIE
że to NAPRAWDĘ MA ZNACZENIE
wcale nie,
wcale nie.
stoję przy tobie
w środku tego potężnego przedsięwzięcia
jakim jest ludzka aktywność i pożądanie,
zagłuszany przez uderzenia
własnego serca,
skręcam się z pragnienia
pokoju i sprawiedliwości,
i patrzę na ciebie,
na tę, którą próbowałem kochać,
tę, która próbowała kochać mnie,
i dobiega nas głos
z miejsca, w którym się zaczęliśmy,
miejsca, w którym się skończymy,
mieszczący w sobie
twój głos i mój głos,
i tak oto gromadzimy
się zjednoczeni,
razem się rodzimy,
i umieramy w swoich ramionach,
a słychać, że to głos potężny,
albo delikatny głos,
mówiacy szeptem,
grzmiący grzmotem,
a przede wszystkim,
głos, który tak rozpaczliwie,
chcemy usłyszeć,
bo ten głos może nam dać wybawienie,
ale on mówi,
że to nie ma znaczenia kochanie,
bo taka jest prawda,
prawda każdego przebaczenia.
a teraz posłuchaj, posłuchaj
z ruin swej zakłopotanej miłości,
taka jest prawda,
najgłębsza prawda
każdego przebaczenia.
to nie ma znaczenia, kochanie.
naprawdę nie ma znaczenia.

Lustra w windach
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Mól ojciec miał wąsy,
Ale jego ojciec już nie, ani jego bracia
Bardzo mni kusi, żeby je zapuścić

W nowych hotelach
Windy są często tak ciemne
Że z luster nie ma pożytku
(Tak jak z tego)

Nigdzie się nie wybieram
Byłem w Akropolu (1959)
Siadałem na starych kamieniach
Sfotografowano mnie z kobietą (1970)
Która mieszała mi w życiu
Od tamtej pory do teraz (2008)

Umrzeć w rozsądnych okolicznościach
To cała moja nadzieja
Ale znowu jestem w trasie
Z dala od rożsądnych okoliczności

Podoba mi się pewna kobieta
Jest młoda, piękna i bardzo miła
Ale nie potrafi śpiewać
A chce być piosenkarką

Trzymałem jej zdjęcie
Ukryte w laptopie
Ale pomyślałem:
Nie mogę znowu tego robić
I przeciągnąłem je (niechętnie)
Do kosza
Którego już dawno nie opróżniałem

W windzie Hotelu Manchester Malmaison
Muszę zakładać okulary do czytania
Żeby znaleźć przycisk z właściwym piętrem
Korytarze są ciemnofioletowe
Z punktowym oświetleniem
Hip-hop z dudniącymi basami
Skreśla całe pokolenie
Przez ukryte głośniki
Mrużysz oczy żeby znaleźć drzwi

(Cała ta zabawa
W podróże i zakwaterowanie
Staje się nagle
Niebezpieczną przygodą erotyczną)

Nie mnie orzekać
Kto może lub nie może być piosenkarzem
Bóg wie, że moje własne referencje
Nie były imponujace
To było Czyste Szczęście
Z sukcesem zawsze tak jest
Kropka

(Naprawdę urocza osoba
której nie muszę przedstawiać
nikomu w Sony)

Moja kariera
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Tak mało do powiedzenia
A takie palące by
o tym mówić

Zwykły facet z problemami
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Zwykły facet z problemami
Widywaliście go tu i tam
Czasem wpadaliście na niego
Jakoś się nie załamuje
Nie trzeba być dla niego miłym
Wie, gdzie może dostać drinka
Dobrze się czuje sam ze sobą
Zwykły facet z problemami

IKKYU
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Ikkyu
nie jest mnichem
żaden z niego poeta
a jako kochanek
ucieka z miejsca wypadku.
Potrzebowałby
stu lat Ameryki
i długiego prysznica,
żeby nie wyjść z wprawy.
 

Dużo piłem
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

dużo piłem, straciłem pracę.
żyłem nie martwiąc się wcale.
lecz ty mnie znalazłaś, pokonując
most odrzuconych następstw.

i nie pamiętam, co się stało.
trzymałem cię na dystans.
choć seksu ciągle było mało
pokutę zawiesiłaś.

i zawieszona na oddechu -
bez poruszenia trwała -
mój B-że, przyjaciółką jesteś
o jakiej nie myślałem.

wszystkie twe leki mam pod ręką
twe palce w moich włosach
a pocałunki z ust się lęgną
by uciec na bezdroża.

już odpuszczony grzech i grzeszek
nasze konszachty darowane
wszak prawo musi się odleżeć
by nabrać mocy prawnej.

moje sukcesy cię nie brały
a strat nie byłaś skłonna liczyć
kiedy zechciałaś mnie odnaleźć
przjść most zerwanych przyczyn.

poglądów nie ma milosierdzie
i nikt cierpieniem się nie naje
wołamy w głos, jak czynią ludzie:
wołamy się nawzajem.

Najpierw raz jeden, potem drugi
Wreszcie na koniec mamy plajtę
Ratunku krzyczy, jak czynią ludzie -
Przed prawdą i po prawdzie.

Wszyscy Nauczyciele Łgali,
Autorytety się rozpierzchły.
Nie Było Prawdy w Drodze Dalej -
Nie Było Prawdy W Śmierci.

A Potem Nocka Mnie Wezwała
Bym Stanął Śmiało U Jej Boku -
I Był Kim Adam Był Dla Ewy
Przef Zatrzaśnięciem Bram Ogrodu.

wszystkie jej leki mam pod ręką

jej palce w moich włosach -
a głodującym ustom lekko -
ich żądza nieświadoma.

choć jednak dłoni nie oswajam
by oddać kształty piękna,
piękno oddane się upaja
wolnością wędrowania.

od ścian napływa lekki powiew,
mieważki niemal monotonny
wieje - rozchylam usta twoje
przywiewa nas ku sobie

autorytety upadały
a drogowzkazy się myliły -
księgę miłości źle wybrałem
kończyła się szczęśliwie.

Punktu Widzenia Teraz Nie Ma -
I Nie Ma Drogi Innej -
Kwiat Otwieramy I Toniemy -
Na Zawsze - Niczym Lilie.

Jesteś mym oknem, mym językiem,
W przyjazdach i odjazdach.
Och, marynarza uśmierciłaś
By stał się oceanem.

A kiedy głód nienasycony
Ona języka mnie pozbawia
I niesie gdzie czekali głodni
Zanim się świat objawił.

Tutaj w bezruchu się zamiera
Ów bezruch nie ma końca
Otwarta lilia tonie teraz -
Donikąd i do środka.

Docieram do granicy wreszcie
Uciekłem przez tajemną bramę
Może to los, a może szczęście
Dom uporządkowałem.

Punktu widzenia teraz nie ma
I nie ma drogi innej -
Kwiat otwieramy i toniemy -
Na zawsze - niczym lilie.

W masce człowieka spokojnego
Docieram do granicy
Choć każdy atom w moim secu
Aż płonie z pożądania.

Niedziela, 7 marca 2004

Jest rozdarty
tłumaczenie Krzysztof Brański

Widzę cię w oknach
Otwartych na oścież
Nic nie ma za nimi
I nikogo w środku

Zrzucasz sandały
Rozczesujesz włosy
Sól na twych ramionach
Jak iskry w powietrzu

Pocięte masz kostki
A na stopach piasek
Rzeka za płytka
Ocean zbyt głęboki

Śmiechem zbywasz ból
Najsłodsza to łaska
Dlaczego nas zostawiłaś?
Dlaczego wyjechałaś?

Zrzucasz sandały
I rozczesujesz włosy

Tańczysz na rozdarciu
Rozdarcie jest wszędzie

Rozdarcie na prawo
Rozdarcie na lewo
Rozdarcie na środku
Co akceptują nieliczni

Rozdarcie gdzie piękno
Rozdarcie gdzie śmierć
Rozdarcie gdzie miłosierdzie
Lecz tu trochę mniejsze

Rozdarcie na wysokościach
Od królestwa po koronę
Wiadomości przelatują
Lecz zerwało sieć

Na ramionach masz siniaki
I pocięty nadgarstek
Może pędzi do domu
Do naparstka jego mgły

Przeciwieństwa wahają się
Spirale zamieniają rolami
Ewa musi wejść ponownie
Do snu swych narodzin

Przez długość systemu
Wycofują się światy
Z pułapu każdej władzy
Przygląda się umysł

I teraz jej to wyjawiłeś
Dokonało się
Imię nie ma numeru
Nawet jednego

Pozbieraj kawałki
Rozproszone i zgubione
Kłamstwo jest w świętości
Światło w tym co święte nie jest

Historia została spisana
List zapieczętowano
Dałaś mi lilię
Lecz zmieniła się w pole

Zrzucasz sandały
Rozczesujesz włosy
Tańczysz na rozdarciu
Rozdarcie jest wszędzie

Nie wiedziałem
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Wiedziałem, jestem słaby
A ty - ty jesteś mocna
Zabrakło mi odwagi
Na gruncie klęknąć obcym

Lecz gdybym zechciał dotknąć
Twojego piękna dłonią
Tę krew bym wnet rozpoznał
Co wzbiera we mnie płonąc

A gdy rozwarłaś nogi
Samotność obnażając
Opadły więzy z serca
Ku tobie podążając

Osłabia ta praktyka
Opadła dusza z sił
I rozum ją odpycha
Kto je pogodzi - ty

Więc będę już mógł kochać
Urodę twą z daleka
Gdy świat mój obojętny
Na bliskość każe czekać

Lecz czasem jest tak pusto
Co robić - sam już nie wiem
I dałbym tonę nudy
Za jedną działkę ciebie

Nie wiedziałem
Nie wiedziałem
Nie wiedziałem
Jak bardzo mnie potrzebowałaś


Powrotny prąd
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Kiedy odpływ trwał
Ja wyszedłem w noc
Były znaki na niebie
Przeoczyłem to
I pochłonął mnie nagle
Powrotny prąd

I wyrzucił na brzeg
Poza linią fal
Niosłem dziecko w ramionach
W duszy zimny żal
Moje serce żebraczej
Miski miało kształt

Gdyby nie było obrazów
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Gdyby na świecie nie było obrazów,
Moje obrazy miałyby wielkie znaczenie.
Podobnie z moimi piosenkami.
Ale skoro tak nie jest, zajmijmy swoje miejsce
w kolejce,
Gdzieś tak bliżej końca.
Czasami widzę w czasopiśmie kobietę
Upokorzoną w blasku technikoloru.
Próbuję wtedy stworzyć dla niej
Bardziej pomyślne okoliczności.
Czasami widzę mężczyznę .
Czasami pozowali mi żywi ludzie.
Chciałbym im powiedzieć raz jeszcze:
Dziękuję, że przyszliście do mojego pokoju.
Lubiłem także przedmioty na stole
Takie jak świeczniki i popielniczki
A nawet sam stół
Z lusterka na biurku
O bardzo wczesnych godzinach
Skopiowałem setki
Autoportretów
Które przypominały mi o tym i o owym.
Kurator nazwał tę wystawę
"Rysując słowa"
Ja nazywam swoje prace
"Bezbolesnymi dekoracjami".


Mam już tego dość
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

O jabłko tego świata
nie pobraliśmy się na twej skórce
poślubiłem cię na wskroś
i mam już tego dość

bo czy nie muszą istnieć
granice dla bogaczy
i nadzieja tam gdzie skóra i kość
mam już tego dość

a te kłamstwa, które opowiadają
o B-gu
jakby to był ich gość
mam już tego dość

 

Pełne zatrudnienie dla V.R.
(1978 - 2000)
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Vanessa zadzwoniła
aż z Toronto.
Powiedziała
że mogę na nią liczyć
gdybym kiedyś był spłukany.
Po odłożeniu słuchawki
grałem
na flecie z sześcioma otworami
który mi dała
przy okazji naszego rozstania,
Opanowałem palcowanie
i grałem lepiej
niż kiedykolwiek wcześniej.
Z oczu popłynęły mi łzy
wywołane dźwiękiem
i wspomnieniem
jej niezwykłego piękna,
na które nikt nie pozostawał
       obojętny
i dlatego, że powiedziała mi
o zaginionej piosence
i że spośród wszystkich
        bezrobotnych
to ja zostałem wybrany by ją odnaleźć.

I widzę cię w oknach
otwartych szeroko
nic nie ma dokoła
i w środku nikogo.

Zdejmujesz sandały
i włosy rozpuszczasz,
rozbrajasz swe piękno
na wolność wypuszczasz.

Już list zaklejony
Spisałem historię.
Ty dałaś mi lilię,
a teraz mam pole.

Maria łaski pełna
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki


Wychodzisz z prysznica
Czysta i pachnąca
Pachniesz jak lawenda
Jak kwitnąca łąka
A świat płonie Mario
Świat się nam zabłąkał

Lubię, gdy się śmiejesz
To rozjaśnia duszę
Lubię, gdy się śmiejesz
Modlić się nie muszę
Nawet świat powraca
Zostać tu na dłużej

Stań tu przy mnie Mario
Czas nie będzie czekać
Woda nie jest wodą
Smakuje jak ziemia
Stań tu przy mnie Mario
Mario łasdki pełna

Wiem że musisz odejść
Zegar bije gromko
Musisz mnie zostawić
Czas zatoczył koło
Stoję zbrojny sercem
Z pochyloną głową

Stań tu przy mnie Mario
Czas nie będzie czekać
Zwierzę się wykrwawi
Zhańbiona lawenda
Stań tu przy mnie Mario
Mario łaski pełna

"Los Angeles Times"
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki


Człowiek imieniem Carlo
będzie czytać
"Los Angeles Times".
Umrze dźwigając do łazienki
swoją żonę
(która ma bezwładne nogi).
Ja będę siedzieć w słońcu
i pisać o nich.
Mój pies umrze
mój chomik, żółw,
biały szczur, rybka tropikalna
i berberyjka marokańska.
Moja matka i ojciec umrą,
a także moi przyjaciele Robert
       i Derek.
Sheila umrze
w nowym życiu beze mnie.
Mój nauczyciel z liceum umrze,
pan Waring.
Frank Scott umrze,
zostawiając po sobie w Kanadzie
nieco więcej wolności.
Glen Gould umrze
u szczytu sławy.
Marshall McLuhan umrze
zmieniwszy wiele znaczeń.
Milton Acorn umrze
w chwilę po zgaszeniu cygara
na moim dywanie.
Lester B. Pearson umrze
w muszce Winstona Churchila.
Bliss Carman umrze
zanim się dowiem o jego samotności.
Grupa Siedmiu umrze
po rozsławieniu kilku miejsc,
w których obozowałem,
gdzie rozbijałem namiot
i patroszyłem ryby
pod czułym spojrzeniem Anne Carlyle.

Oczywiste zawirowania
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Byłaś ostatnią młodą kobietą
która spojrzała na mnie w ten sposób
Kiedy to było
jakoś pomiędzy 9/11 a tamtymi tsunami
Spojrzałeś na mój pasek
a potem ja tam spojrzałem
miałaś rację
nie było źle
a potem każde z nas wróciło do swojego życia
Nie wiem jak twoje
ale moje jest zadziwiająco spokojne
poza oczywistymi zawirowaniami
sporu sądowego i starzenia się

Stworzenie
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

stworzenie które mówi
"ja" i "moje"
nie musi czerwienić się ze wstydu -
podobnie jak jeziora i góry
ego zostało stworzone
i jest święte

Mówi, że chce nas zabić
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

mówi, że chce nas zabić
powtarza to dość często
więc powiedz, że go kochasz
a jego słowa zmięknął

czekajmy nieco dłużej
czekajmy jeszcze trochę
bo zbiera siły ten nasz wróg
czekajmy, aż urośnie


Słychać tu kroki
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Słychać tu kroki
Na ulicy Main
Smakuje mi kawa
Smakuje Charmaine

To kolejny dzień
Aby wstać i spaść
Zarobić dolara
Ruszyć albo stać

I kocham Charmaine
Dobre serce ma
Chociaż jestem głupcem
Dla niej wszystko gra

Choć oczy ma szare
Gdy pokażę kły
Zielone ogniki
Pojawią się w nich

26 lutego 2000

Zawsze myślę o piosence
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Zawsze myślę o piosence
Którą zaśpiewałaby Anjani
Mówiłaby o naszym wspólnym życiu
Byłaby bardzo lekka lub bardzo głęboka
Nic pomiędzy
Ja napiszę słowa
Ona napisze melodię
Nie będę w stanie jej zaśpiewać
Bo melodia idzie za wysoko
Ale ona zaśpiewa ją przepięknie
Poprawię jej śpiew
Ona poprawi mój tekst
Aż będzie więcej niż piękny
Potem będziemy jej słuchać
Niezbyt często
Nie zawsze razem
Tylko od czasu do czasu
Przez resztę naszego życia



Wiersz Roshiego
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Kiedykolwiek słyszę
Nieostry dźwięk
Głęboką nocą
Matko!
Znów cię znajduję

Kiedykolwiek staję
Poniżej poświaty
Gładkiego nieba
Ojcze!
Skłaniam głowę

Słońce zachodzi
Nasze cienie rozpływają się
Sosny ciemnieją
Kochana!
Musimy iść do dom


Kanye West to nie Picasso
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Kanye West to nie Picasso
Ja jestem Picassem
Kanye West to nie Edison
Ja jestem Edisonem
Jestem Teslą
Jey Z nie jest żadnym Dylanem od tego czy tamtego
Ja jestem Dylanem od wszystkiego
Jestem Kanye Westem Kanyego Westa
Tym Kanye Westem
Od wielkiego niby-przejścia w pseudokulturze
Z jednego butiku do drugiego
Jestem Teslą
Transformatorem Tesli
Cewką dzięki której prąd jest delikatny jak pościel
Jestem Kanye Westem jakim Kanye West myśli że jest
Kiedy przegania cię ze sceny
Jestem prawdziwym Kanye Westem
Ostatnio nie bywam zbyt wiele
Nigdy nie bywałem
Ożywam tylko po wojnie
A jeszcze jej nie było

15 marca 2015

Hołd dla Rosengartena
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Jeżeli masz w domu ścianę, nagą ścianę
W moim domu wszystkie ściany są nagie
Uwielbiam nagie ściany
Jedyna rzecz, jaką bym zawiesił
Na którejś z moich ulubionych nagich ścian
Nie ulubionych
Nie potrzeba ulubionych
Ściana nie potrzebuje przymiotnika
Wystarcza sama w sobie
Ale zawiesiłbym Rosengartena
Rosengartena namalowanego drewnianym
grzebieniem i czarnym atramentem ciągle zmierzającego
do nikąd w zawijasie niezmazywalnych krzywych równoległych
Czy to litera, czy kobieta ?
Czy to kolejna doskonała zadziwiająca litera w słowie
Pośród setek słów
W nieustającej epopei Rosengartena, która wysławia
święte i nieustające pragnienie ludzkości pragnącej samej siebie
Twoje serce jest takie samo jak biała kartka
Na której tak starannie rozpryskano kobietę
Jedno i drugie potrzebuje jej, żeby nabrać znaczenia
Gdybyś miał pustą białą ścianę
I powiesił rzędem setki jego władczych kobiet
Nie musiałbyś studiować kaligrafii
Zbyt długo
Aby zrozumieć i wybaczyć sobie
Że zakochujesz się tak często
By prowadzić w naszym tajemniczym promiennym wyścigu
I uciszyłoby to wszelkie niemądre argumenty
Na temat piękna
Które dałeś sobie wmówić

Tak samo jest z meblami
Mam jeden czy dwa drewniane stoły
Które kupiłem za grosze dawno temu
Polerowałem je latami
I nie chcę, żeby nic na nich nie stało
Poza łokciami talerzem i szklanką
Ale na jednym z nich trzymam Rosengartena
Dlatego że Rosengarten celebruje drewno, na którym stoi
Bo narodził się z tej samej myśli
Która stworzyła ten stół sto lat temu
Myśli zaszczytnej zręcznej i skromnej
Cierpliwie przejawiającej się w artefaktach
O niewysłowionej przydatności
Musiałbyś pomieszkać z Rosengartenem
Aby się przekonać jak bardzo jest użyteczny
Przydatny tak samo jak stół czy ściana
Służący twojej bezradności
I umiejscowieniu twojego "zmarnowanego życia"
w pokoju
Po którym zapomniałeś się rozejrzeć
I tak jak w wielkim wierszu nie ma zbędnego słowa
U Rosengartena nie ma zbędnej objętości
Nie ma gestu, zarozumialstwa, puszczenia oka
Domagania się komplementu
Jest jaki jest
Pełen szacunku dla tradycji, z której się wywodzi
A zarazem od niej niezależny
Stoi tam w otoczeniu pokoju
Ustanawiając sekunda po sekundzie
Nowe niepokojące sojusze z powietrzem i światłem
Których pokój tak bardzo potrzebuje
By orzeźwiać i odświeżać twoje wymagania

 
Oglądając kanał przyrodniczy
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

nuda Boga
rozdziera serce
tere fere kuku

Kiedy się budzisz
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Kiedy budzisz się spanikowany
a tulipany od Ralpha
już prawie padły,
może zmień wodę
i podetnij łodygi,
wstaw je do wyższego wazonu,
żeby mogły się łatwiej wyprostować?
Kiedy się budzisz spanikowany
a Diabeł prawie już cię pchnął
do skoku z urwiska religii,
może lepiej sobie
przed wściekłym zawirowaniem
codziennego życia
tak, by ochlapało cię kilka drobiazgów?

13 grudnia 1993

Tym się zajmuję
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

To wcale nie jest tak, że lubię
mieszkać w hotelu
w takim miejscu jak Indie
pisać o B-gu
i uganiać się za kobietami
Po prostu tym
się zajmuję


Dziewczyna z Indii
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki


Czekasz. Zawsze czekałeś. To nic nowego. Czekałeś ilekroć czegoś pragnąłeś, czekałeś kiedy czajnik śpiewał do kanarka, a dziewczyna z Indii w tajemnicy kochała się z tobą, zanim zginęła w wypadku samochodowym. Czekałeś, aż twoja żona stanie się miła, aż twoje ciało stanie się szczupłe i muskularne, a dziewczyna z Indii, w swoim mieszkaniu na Mackay Street, powiedziała:
Leonardzie, czekałeś na mnie całe popołudnie, zwłaszcza kiedy słuchaliśmy razem kanarka w kuchni twojej żony, wtedy to cię dopadło, cała nasza trójka stała przed klatką, czajnik gwizdał, a my wiązaliśmy wielkie nadzieje ze śpiewem kanarka, tego popołudnia jego piosenka miała dodać nam skrzydeł, wyprowadzić nas z zimy  - to wtedy nie mogłaś  już wytrzymać czekania, wtedy zrozumiałam, jak głęboko i bezosobowo mnie pragniesz i postanowiłam otworzyć przed tobą ramiona. Przypuśćmy, że powiedziała tak do siebie. A potem odwiozłem ją do domu i zaprosiła mnie na górę i nie opierała się mojemu głębokiemu, bezosobowemu pragnieniu jej ciemnej, nieznajomej osoby i przekonała się, jak ogólnikowy, neutralny i jak nieubłaganie bezosobowy jest ten mężczyzna wprost szalejący na jej punkcie - i zabrała mnie na zieloną kanapę z Armii Zbawienia w pokoju z typowo studenckimi meblami, zabrała mnie, ponieważ miala umrzeć za dwa tygodnie w wypadku na Autoroute des Laurentides, wzięła mnie w jeden ze swoich uścisków, bo wiedziała, jak łatwo będzie mnie pocieszyć, a ja byłem wdzięczny, że to mnie właśnie poświęciła jeden ze swoich ostatnich dobrych uczynków na tym świecie. I wróciłem do żony, do mojej młodej żony, tej która nigdy nie zmiękła, która miała urodzić mi dzieci, która przez resztę swoich dni miała nienawidzić mnie z tego czy innego powodu, która miała poznać paru moich przyjaciół odrobinę za dobrze. Staliśmy tam wszyscy troje i słuchaliśmy duetu kanarka z czajnikiem, para osadziła się na szybach naszej kuchni na Esplanade, a montralska zima zamykała wszystko z wyjątkiem serc pełnych nadziei. Miała na imię Mara i przyszła nas odwiedzić, bo w tamtych czasach odwiedzaliśmy się jeszcze, jadąc przez śnieg, żeby poznać kogoś nowego.
1980
  

Zima na Mount Baldy
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Jest zima na Mount Baldy
Mnisi sprzątają śnieg
Brama Bez Wrót otwarta jest
nikt przez nią nie chce przejść

Jest zimno, niebezpiecznie
I śliskie to jak blef
Nikt nie chce tu przebywać
Ja sam bym wolał zejść

Paskudztwem nas tu karmią
I wszyscy mają dość
Natchnione gówno z dawnych lat
Zamarzło już na kość

Jest zima na Mount Baldy
Mnisi sprzątają śnieg
Brama Bez Wrót otwarta jest
nikt przez nią nie chce przejść

Zapomnij o czystości
Swe skazy dumnie nieś
Chcesz wspiąć się na Mount Baldy
Kajdany musisz mieć

Jest zimno, niebezpiecznie
I śliskie to jak fałsz
nikt ni chce tu przebywać
Nie jeden woli spaść

Zdobyłeś Himalaje
Twój Tybet wolny jest
Chcąc wspiąć się na Mount Baldy
Kajdany musisz mieć

21 sierpnia 2015



Wdzięczny
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Wielka fioletoworóżowa jakaranda
w pełnym rozkwicie
                  wysoka na dwa piętra
rosnąca przy ulicy South Tremaine
wprawiła mnie w świetny nastrój
A potem
pierwsze czereśnie tego roku
na Palisades Farmers Market
                         Niedzielny poranek
"Błogosławieństwo!"
zawołałem do Anjani
i jeszcze kawałki ciasta bananowego
do spróbowania na woskowanym papierze
a także kokosowego ciasta z kremem
            nie jestem miłośnikiem wypiekow
ale doceniłem kunszt cukierniczki
i skłoniłem przed nią kapelusz
                        Lekki powiew chłodu
wygładził promienie slońca
i roztoczył aurę piękna
      nad wszystkimi widzialnymi przedmiotami
Nad twarzami biustami owocami korniszonami
zieleniną jajkami i nowonarodzonymi dziećmi
                w wymyślonych drogich nosidełkach
jestem taki wdzięczny
moim nowym antydepresantom

Starodawna piosenka
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Za stary, za stary do tej roli,
Za stary, Bóg jeden wie!
Zatrzymam srebrne serduszko,
I różę z papieru też.

W ramionach kogoś silnego
Znajdziesz to, czego nam brak.
Ja skończę zimową piosenkę
Dla ciebie. Już większość mam.

Lecz och, twych pocałunków szkwał,
Wyrzuca mnie na brzeg
Tych mórz, na których po to trwam,
By móc całować cię.

Nadal mam srebrne serduszko,
I różę z papieru też.
Serduszko mi dałaś na starcie,
Kwiat na otarcie łez.

On czekał na ciebie noc całą.
Więc biegnij do niego, gnaj.

Ja skończę zimową piosenkę.
Dla ciebie. Już większość mam.

Chyba obwinię
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Chyba obwinię
ciebie za mą śmierć
chociaż nie znam cię
wystarczająco dobrze
Gdybym znał
bylibyśmy teraz po ślubie

Do pełni szczęścia
(a zapewniam cię
że istnieje coś takiego)
nie wystarczy czytać
pomiędzy wersami
to dziecinada
a my nie przepadamy
za dziećmi

Pewnego dnia
weźmiesz do ręki tę książkę
jakbyś ją brała
po raz pierwszy
i powiesz sobie:
Jakim cudem temu facetowi
się to udało

Wers za wersem
wyrasta z mojej niedoli -
tupet, powiesz
pieprzony tupet

I wzmocniona
swą obojętnością
dla tych rzeczy
nie mówiąc już
o całej niejasnej
przeszłości

Przypominasz sobie
jaka byłaś dla mnie dobra
jaki ja byłem dobry dla ciebie

I stojąć w jakimś
wyeksponowanym miejscu
jak okno lub klif
poznasz
pełnię szczęścia

Gitara podskoczyła dziś
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Gitara podskoczyła dziś
i prosto w ręce wpadła mi
tancerzy dumnych krewki krzyk
a spod ich stóp hiszpański rytm
losowi wbrew, co kark nam gnie
koroną, z której krwawy cierń
choroby, wieku, paranoi -
sam nie uniknę tych urojeń

Kłopotów nie sprawiałem
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

nie płaciłem hipoteki
moja mała leje łzy
nie płaciłem hipoteki
moja mała leje łzy
choć kłopotów nie sprawiałem
mogę zacząć nawet dziś

ale nie chcę szyb wybijać
tak jak nie chcę palić aut
ale nie chcę szyb wybijać
tak jak nie chcę palić aut
można pławić się w luksusach
lecz umiaru tobie brak

teraz płyniesz przez ocean
zamówiłaś sobie jacht
teraz płyniesz przez ocean
zamówiłaś sobie jacht
lecz na wodzie pełno śmierci
na przeprawę nie ma szans

ja kłopotów nie sprawiałem
lubię kiedy wszystko gra
ja kłopotów nie sprawiałem
lubię kiedy wszystko gra
choć kłopotów nie sprawiałem
wiesz, że mógłbym gdybym chciał

Lecąc nad Islandią
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

nad Rejkkjawikiem, "dymiącą zatoką"
gdzie W. H. Auden pojechał
odkryć pochodzenie
wszystkich naszych piosenek
i gdzie ja sam byłem podejmowany
przez burmistrza i prezydenta
(600 mil na godzinę
30 000 stóp nad ziemią
599 mil na godzinę
mój stary numer domu przy Belmont Avenue
gdzie ja, miernota
pod każdym względem,
byłem zaszczycony przez najszlachetniejszych
i najprzystojniejszych ludzi Zachodu
ugoszcony homarem
i mocnym drinkiem,
nigdy nie interesowały mnie oczy
ale oczy kelnerki
były tak niepokojąco foletowe
że wpadłem w reans
i zjadłem zakazanego skorupiaka

Wie tylko jedno
tłumaczenie Daniel Wyszogrodzki

Wie tylko jedno
że coś takiego zdarzyło się już wcześniej -
w tym momencie, w następnym, w poprzednim.
To się dzieje po raz drugi,
a może i trzeci.
Tak, trzeci raz.
Pamięta, że to pamiętał.

Hydra,
sierpień 1999